Właśnie skończyliśmy lekcje. Gdy przebierałam się w szatni Matt stał i czekał na mnie.
- Gotowa jesteś?- zapytał gdy wychodziłam ubrana
- Jasne, chodźmy- odpowiedziałam.
Szliśmy przez miasto, nagle zauważyłam wywieszkę o imprezie
Zapraszamy na IMPREZĘ osoby w wieku 18- 25 lat
W dniu 23 04 od godziny 18:00 do 03:00.
MOŻE BYĆ ALKOHOL.Serdecznie ZAPRASZAMY
Klub "Misteria"
- Możemy się tam wybrać- zaproponowałam
- A jak załatwisz sobie dowód?- spytał Matt
- To nie jest takie trudne, można mieć fałszywkę- powiedziałam
- O nie, ja nie będę oszukiwał- powiedział stanowczo chłopak
- A ja pójdę, i będę się świetnie bawić- powiedziałam i poszłam dalej sama
- Czekaj!...- krzyknął Matt
Ale ja byłam już za daleko. Chciałam iść na tą imprezkę. Zrobiłam sobie fałszywy dowód. Po tym wróciłąm do domu
- Gdzie to się szlajasz moja droga?- zapytał ojciec nieco zdenerwowany
- Przedłużyli nam lekcje- odpowiedziałam
- Przedłużyli do 21?!- zdziwił się ojciec
- Byłam na mieście- poprawiłam się
- Dobrze już, masz kolacje, leży na stole- powiedział
Zjadłam kolację i udałam się na górę. Umyłam się ,przebrałam i położyłam się do spania.
Nie mogłam zasnąć, ciągle myślałam o tej imprezie.Cieszyłam się że ojciec jedzie jutro w delegację i nie będzie go w domu przez 4 dni. Jeszcze trochę pomyślałam i usnęłam.
Spałam dosyć długo, bo w dniu imprezy mieliśmy wolne od szkoły.
-----------------------------------------------------------------
Następny rozdział powinien być dłuższy.
Będzie bardziej napakowany akcją :D
A przy okazji: Teraz będę pisać bardzo nieregularnie. Muszę sobie uregulować to pisianie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz