sobota, 20 kwietnia 2013

Rozdział 8

Właśnie  skończyliśmy lekcje. Gdy przebierałam się w szatni Matt stał i czekał na mnie.
- Gotowa jesteś?- zapytał gdy  wychodziłam ubrana
- Jasne, chodźmy- odpowiedziałam.
Szliśmy  przez miasto, nagle zauważyłam wywieszkę o imprezie
Zapraszamy na IMPREZĘ osoby w wieku  18- 25 lat 
W dniu 23 04  od godziny 18:00 do 03:00. 
MOŻE BYĆ ALKOHOL.Serdecznie ZAPRASZAMY 
Klub "Misteria" 
- Możemy się tam wybrać- zaproponowałam
- A  jak załatwisz sobie dowód?- spytał Matt
-  To nie jest takie trudne, można mieć fałszywkę-   powiedziałam
- O nie, ja nie będę oszukiwał-  powiedział stanowczo chłopak
- A ja pójdę, i będę się  świetnie bawić- powiedziałam  i  poszłam dalej sama
- Czekaj!...- krzyknął Matt
Ale ja byłam już za daleko.  Chciałam iść na tą imprezkę.  Zrobiłam sobie fałszywy dowód. Po tym wróciłąm do domu
- Gdzie to się szlajasz moja droga?- zapytał ojciec nieco zdenerwowany
- Przedłużyli nam lekcje- odpowiedziałam
- Przedłużyli do 21?!- zdziwił się  ojciec
-  Byłam na mieście- poprawiłam się
- Dobrze już, masz kolacje, leży na stole-  powiedział
Zjadłam kolację i udałam się  na górę.  Umyłam się ,przebrałam i położyłam się  do spania.
Nie mogłam zasnąć, ciągle myślałam  o tej imprezie.Cieszyłam się że ojciec jedzie jutro  w delegację i nie będzie go w domu przez 4 dni. Jeszcze trochę pomyślałam i usnęłam.
Spałam dosyć długo, bo  w dniu imprezy mieliśmy wolne od szkoły.
-----------------------------------------------------------------
Następny rozdział powinien być dłuższy.
Będzie bardziej napakowany akcją :D
A przy okazji: Teraz będę pisać bardzo nieregularnie. Muszę sobie uregulować to pisianie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz