Nastał ranek. Mój budzik zadzwonił 6:50.Był piękny październikowy poranek. Zaspana zeszłam leniwie z łóżka i podeszłam do okna. Odsłoniłam zasłony i otworzyłam szeroko okno. Odetchnęłam parę razy świeżym powietrzem.Po obudzeniu się do końca podeszłam do szafy i wyjęłam niebieski podkoszulek, koszulkę w kratkę , czarne getry i moje ulubione trampki w kolorze czarnym. Wzięłam wszystkie potrzebne książki i zeszłam na dół.Na dole tata szykował się do pracy
- Cześć słonko, śniadanko masz na stole ja lecę do pracy- powiedział szybko i wyszedł
- Dobra-odpowiedziałam gdy wychodził
Zaraz zabrałam się za śniadanie którym była warzywna kanapka
Po śniadaniu i wypiciu soku, ubrałam swoją kurtkę i wyszłam do szkoły
Wyszłam gdy była 7:20. W połowie drogi spotkałam Matt'a.
-Cześć!-powiedziałam mijając się z chłopakiem
-O, cześć!-odpowiedział Matt
- Idziemy razem?-zapytałam
-Jasne- powiedział Matt
No i poszliśmy razem. Jak wczoraj dużo rozmawialiśmy. Dowiedziałam się o nim dużo ciekawostek:
Mieszka tu od urodzenia ale rzadko wychodził na dwór. Jego matka zginęła gdy był mały.
Ale najciekawsze powiedział mi tuż przed szkołą:
-Czekaj! Od dawna mi się podobałaś ale jakoś.. nie miałem odwagi do ciebie zagadać- powiedział nieśmiało
-Ygh... serio?- upewniałam się pytająco
- Jasne, jesteś śliczna i mądra- powiedział trochę pewniej
- Dzięki, dziwne że cię nie zauważyłam- odpowiedziałam śmiejąc się
- Chris...- zaczął Matt
- Tak?-
-Czy...
- No wyduś to z siebie!
- Czy zostaniesz moją dziewczyna?- skończył Matt cały drżąc
- Eeem, no ja... Tak ! - odpowiedziałam
- Super, no teraz chodźmy na lekcje- powiedział nie dowierzając
- Ok, chodźmy- powiedziałam
No i poszliśmy. On miał fizykę, ja biologię
W tym dniu gadaliśmy na każdej przerwie.Morgan była zachwycona, ale nie wiedziała że nawet jemu nie otworzyłam w pełni swego świata
--------------------------------------------------------------------
Przepraszam ,że tak późno ale miałam problemy z internetem
Mam nadzieje że się podoba
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz