sobota, 30 marca 2013

Rozdział 3

Właśnie mój budzik zadzwonił, wstałam i wyłączyłam go.Wskazywał 6;00.Ale... w  sobotę !
-I po co ja cię nastawiałam- powiedziałam śmiejąc się
Nie mogłam zasnąć, więc zeszłam na dół.Tata właśnie podawał śniadanie.
- Dzień Dobry-  powiedziałam i ziewnęłam głęboko
- Jak się spało księżniczko?- odpowiedział  tata
- Super- powiedziałam siadając  przed talerzem z grzankami
- Dobrze  kotuś, zjedz  a ja zaniosę  mamie  talerz- powiedział i poszedł na górę
- Jest?-zapytałam zdziwiona
-Tak, wróciła  w nocy kiedy już  spałaś-  odrzekł znikając na  1 piętrze domu
"Pewno jak zwykle kompletnie pijana" pomyślałam  i zjadłam pierwszy kęs grzanki
Po kilku minutach wrócił tata. Dobrze że dziś ma wolne.
- Kochanie, idę po gazetę, chcesz coś ze sklepu?-zapytał ubierając kurtkę
-Nie, dziękuje- powiedziałam myjąc swój talerz
Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić, więc usiadłam na skórzanej kanapie i włączyłam sobie  jakiś film
Akurat leciała najnowsza Oprah.Po bardzo ciekawym seansie, wrócił tata.
Usiadł w fotelu i zaczął czytać gazetę.Ja  włączyłam jakiś inny film.Jakiś zagraniczny
Film się dopiero zaczął a tu... zadzwonił telefon. Poszłam więc odebrać
- Halo?-zapytałam mówiąc do słuchawki
- Hej, Christina tu Morgan- odpowiedział mi głos po drugiej stronie
- O! Hej,  W jakiej sprawie dzwonisz?-zapytałam
- Chciałam zapytać, czy nie chciałabyś wpaść do mnie- powiedziała
- Z miłą chęcią, ale nie wiem gdzie mieszkasz- odpowiedziałam
- Baker Street 12- powiedziała
-Ok będę za pół godziny-powiedziałam  i rozłączyłam się
Nie miałam ochoty iść do Morgan, ale skoro już powiedziałam, że przyjdę.
Poszłam więc na górę,  wzięłam  jakieś ciuchy,  przeczesałam włosy.
-Tato, idę do koleżanki wrócę za jakiś czas- powiedziałam
- Dobrze kochanie miłej zabawy- powiedział
 Wsiadłam w autobus, kupiłam bilety i zajęłam miejsce siedzące.
Wysiadłam dokładnie przy Baker Street, i szukałam domu 12
Moim oczom ukazał się pokaźny dom jednorodzinny.
"Mhm, bogata?" pomyślałam
 Zadzwoniłam dzwonkiem do bramy
W kilka sekund furtka  otworzyła się. Weszłam do pięknego ogródka.
Zapukałam do  ładnych drzwi. Otworzyła mi  mama Morgan
- Dzień Dobry- powiedziała
-Dzień Dobry, ja jestem koleżanką Morgan - odpowiedziałam
- Kochanie ! Koleżanka do ciebie-  krzyknęła matka Morgan do środka
- Idę- odezwał się głos z wewnątrz
Mama Morgan zaprosiła mnie do nich.
Hol był bardzo ogromny, Z  jednej strony śliczne schody, na przeciw przejście do innych  pomieszczeń, a  po lewej wejście do salonu. Cały hol był  dekoracyjnie ozdobiony.
- Chodź do salonu, poznasz moje rodzeństwo-  powiedziała  Morgan
Na puchowym dywanie siedziały  dwie osóbki.Jedna wyglądała na 14 lat, druga na 4
- Chris, to moja siostra Fallon ( 14 lat) i mój brat Mick ( 4 lat)
- Hej- powiedziała trochę nie pewnie Fallon
- Cześć, jak się nazywasz,  kim jesteś?-zarzucił mnie pytaniami Mick
- Mhm Christina,  jestem przyjaciółką Morgan - odpowiedziałam małemu
- Łał, niezła jesteś- powiedział Mick otwierając buzię
- Ej, Romeo nie napalaj się tak- skarciła go Fallon
- Dobrze, my idziemy- powiedziała Morgan
Poszłyśmy na piętro. Morgan otworzyła drzwi od swojego pokoju
Ukazało nam się śliczne fioletowo- różowe pomieszczenie
- Nie sugeruj się kolorami, tak na serio nie jestem  taka- powiedziała Morgan siadając na łóżku
- Śliczny pokój, rózowy... ale śliczny- powiedziałam uśmiechając się
-Jak chcesz pokażę ci resztę domu
- Jasne, pokaż...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz