wtorek, 26 marca 2013

Rozdział 2

Następnego ranka, wstałam  dosyć  późno.Szybko wzięłam prysznic.Ubrałam zwiewną bluzkę z nadrukami, legginsy  galaxy  oraz  czarne trampki convers. Następnie szybki make -up, i mogłam już zejść na dół.
Mama jak zwykle wyszła, a na stole był talerz z naleśnikami, syrop klonowy i  list od taty:
Przygotowałem Ci śniadanko, tak jak lubisz.Dzisiaj wracam wcześniej.Tata
Zjadłam  wszystko co było na talerzu, syrop odstawiłam na miejsce.Wzięłam  torbę i poszłam  do szkoły.
Nie daleko szkoły spotkałam Morgan.Dziewczyna od razu przywitała się
-Cześć Chris!-krzyknęła podchodząc
-Hej-powiedziałam nie co nieśmiało
-Idziemy razem?-zaproponowała z uśmiechem
-Dobrze, jak chcesz- odpowiedziałam  jak by od nie chcenia
No i poszłyśmy.Tak szczerze mówiąc, to Morgan nie jest taka zła.Myślę, że  dam jej szansę na przyjaźń
Jednak, w tym czasie doszłyśmy do szkoły.Poszłam do swojej szafki wziąć książki.Pierwszą lekcją była chemia prowadzona przez pana Jones'a.
-Dzień Dobry Państwu-powiedział  Jones i  postawił swoją teczkę na biurku
-Dzień Dobry Panu-odpowiedzieliśmy
-Kto zapisze dzisiejszy temat na tablicy?-zapytał spoglądając na nas
-Ja chcę!-powiedziała Morgan
-W porządku panno Williams. Oto pisak-powiedział i  wręczył Morgan flamaster
-Temat: Chemia nieorganiczna-powiedział
Po  sekundzie temat pojawił się na  pięknej białej tablicy.
* jakiś czas potem : w drodze powrotnej z domu*
No więc, tak zaprzyjaźniłam się z nią.Oczywiście nie na tyle aby  jej powiedzieć przyczyny mojego "zamkniętego" świata, ale dosyć aby mogła mnie nazywać przyjaciółką.
Wracałyśmy razem do domu. Oczywiście każda szła do swojego.
Gdy  przekroczyłam próg, jak zwykle.Cisza, nikogo nie było w domu.
Obiad jak zwykle nie ugotowany, naczynia nie po zmywane.Więc  zrobiłam sobie obiad sama
Wyszedł nawet smaczny, chociaż nie taki jakie jadałam gdy byłam mała.No cóż, musiało wystarczyć to mizerne  duszone mięso.Pozmywałam, i poszłam odrabiać lekcje.
Nie było tego dużo, ponieważ nasza klasa jest  pełna  osób  którzy mają problemy w rodzinie.
Po godzinie skończyłam odrabiać.Było już wpół do 20
Za pół godziny przyjdzie tata.Tylko on mnie jeszcze kocha,bo mamy nie ma całymi dniami w domu.
Albo siedzi w jakichś  pubach albo  na imprezie, albo  w innym miejscu. Nie miałam co ze sobą zrobić,
więc zeszłam na dół obejrzeć jakiś film. Po około godzinie  wrócił mój ojciec
-Cześć skarbie-powiedział całując mnie w czoło
-Cześć tato- odpowiedziałam z delikatnym uśmiechem
-Jesteś głodna?-zapytał i postawił teczkę przy stole
-Nie, jadłam obiad jakiś czas temu-odpowiedziałam
-No to  ci coś zrobię-powiedział  i  zaczął  coś gotować
Ja poszłam dokończyć film. Zakończenie było fajne.A ojciec szykował  swoje pyszne curry
-Usiądź, jest już kolacja-powiedział  i podał talerz z jedzeniem
-Dzięki-powiedziałam i usiadłam
Zjedliśmy w ciszy.  Nikt się nie odzywał. Po kolacji udałam się  na górę pod prysznic.
Wykąpałam się , i poszłam spać.Gdy tylko przyłożyłam głowę do poduszki usnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz